Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   Pola Neis   Apel
2

Apel

Dokarmiajmy ptaki!

Obserwujemy je, podziwiamy, fotografujemy.

A teraz pomóżmy im przetrwać przedłużającą się zimę.

One, tak samo jak my mają jej dosyć.

Są osłabione – wiele z nich być może nie przeżyje.

Możemy im pomóc, aby swoim śpiewem i widokiem nadal umilały nasze życie.

Rymanów - Zdrój. Ptaki na zamarzniętej rzece Tabor

Rymanów - Zdrój. Ptaki na zamarzniętej rzece Tabor.

Ten wpis czytano 818 razy.
Polu,
Zgadzam się z Tobą, lecz z pewnymi wyjątkami. Jestem przeciwny dokarmianiu gołębi, bo jest ich za dużo i wszystko wokół (przepraszam za wyrażenie) "obsrywają" ;-). To nie jest gatunek zagrożony. Jestem przeciwny karmieniu łabędzi, bo przez to nie odlatują na południe. Jednym z powodów odlatywania ptaków na zimowiska obok zmiany warunków pogodowych, jest brak pokarmu. Karmiciele robią ptakom niedźwiedzią przysługę, bo rzucają im chleb zamiast właściwego pokarmu. Nawet mewy (mięsożercy) walczą o ten paskudny chleb. Chleb zawiera m. in. sól, z której wydalaniem ptaki mają kłopot, bo się nie pocą. Ornitolodzy w ciągu 40 lat stwierdzili, że miejskie Kaczki krzyżówki są mniejsze od tych dzikich (zamiejskich) i częściej chorują. Najpierw trzeba edukować, do znudzenia podpowiadać, które grupy ptaków jak i czym dokarmiać, a których nie karmić. Widuję każdej zimy i latem różne babunie karmiące głównie gołębie oczywiście chlebem. Im wydaje się, że mają jakąś misję do spełnienia, że to tak po chrześcijańsku, bo Św. Franciszek kochał zwierzęta. Nie tędy droga. Przyrodzie (zwierzętom) potrzebna jest nie miłość a zrozumienie. Bez prawdziwego rozumienia przyrody można jej tylko zaszkodzić.
Pozdrawiam
Waldek
Waldemar - Czwartek, 28 Marzec 2013 13:51
Polu,
Zgadzam się z Tobą, lecz z pewnymi wyjątkami. Jestem przeciwny dokarmianiu gołębi, bo jest ich za dużo i wszystko wokół (przepraszam za wyrażenie) "obsrywają" ;-). To nie jest gatunek zagrożony. Jestem przeciwny karmieniu łabędzi, bo przez to nie odlatują na południe. Jednym z powodów odlatywania ptaków na zimowiska obok zmiany warunków pogodowych, jest brak pokarmu. Karmiciele robią ptakom niedźwiedzią przysługę, bo rzucają im chleb zamiast właściwego pokarmu. Nawet mewy (mięsożercy) walczą o ten paskudny chleb. Chleb zawiera m. in. sól, z której wydalaniem ptaki mają kłopot, bo się nie pocą. Ornitolodzy w ciągu 40 lat stwierdzili, że miejskie Kaczki krzyżówki są mniejsze od tych dzikich (zamiejskich) i częściej chorują! Najpierw trzeba edukować, do znudzenia podpowiadać, które grupy ptaków jak i czym dokarmiać, a których nie karmić. Widuję każdej zimy i latem różne babunie karmiące głównie gołębie oczywiście chlebem. Im wydaje się, że mają jakąś misję do spełnienia, że to tak po chrześcijańsku, bo Św. Franciszek kochał zwierzęta. Nie tędy droga. Przyrodzie (zwierzętom) potrzebna jest nie miłość a zrozumienie. Bez prawdziwego rozumienia przyrody można jej tylko zaszkodzić.
Pozdrawiam
Waldek
Waldemar - Poniedziałek, 25 Marzec 2013 09:55
Odsłon: 17314
Pola Neis
Pola Neis Styl życia - Zostań swoim przyjacielem www.polaneis.pl
<< Grudzień 2017 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
zobacz wszystkie wpisy »